Adam Mazan

Adam Mazan

Positionly.com

COO @ Positionly – http://positionly.com. Wcześniej Dyrektor Wydawniczy Gazeta.pl i z-ca dyrektora Segmentu Internet, Agora SA. Absolwent teologii i historii sztuki UKSW oraz Warsaw-Illinois Executive MBA.

Od czego zaczynasz dzień?

Od iPhona. Zanim wstanę, jeszcze w łóżku przeglądam update'y – co się zdarzyło, kto napisał, co jest do załatwienia dziś. Po pierwszym zderzeniu z informacją i kolejnym dniem, zamykam oczy i planuję – co jest najważniejsze, na czym powinienem się skupić. Dalej wstaję, idę na kawę lub biegać z psem – i dzień uważam za rozpoczęty.

Na jakim sprzęcie pracujesz?

MacBook 15' + iPhone + kindle + (sporadycznie, bo nie mogę się przekonać) iPad.

Jak wygląda tryb Twojego dnia? O której wstajesz, kiedy pracujesz, ile pijesz kawy itp.

Wstaję z reguły dość wcześnie, koło 7 rano. Dalej bardzo różnie – albo bieganie z psem, albo czytanie, słuchanie muzyki itp. Potem z reguły jeszcze krótka drzemka przed wyjściem do pracy, gdzie docieram koło 11. Na to, ile czasu spędzam w biurze, też nie ma reguły – czasem wychodzę koło 16, czasem siedzę do późna. Często też ucinam sobie drzemkę w biurze przez 30 minut i wracam do pracy. Prawie każdego dnia wieczorem z kimś się spotykam – przyjaciele, znajomi. Często myślę z perspektywy czasu, że to długoterminowo najważniejszy kawałek dnia. Wieczorem z reguły jeszcze czytam i układam myśli, czasem cały wieczór poświęcam na filmy czy seriale. Kawy (rozpuszczalnej) piję sporo – być może piłbym herbatę, ale to że trzeba czekać, aż się zaparzy, jest dla mnie przykładem tematu, który czeka na „disruption” – kawa jest od razu... Zdecydowanie najwyższą koncentrację mam rano i późno wieczorem – wtedy też pracuję najbardziej efektywnie.

Jaki jest Twój sposób na walkę ze zmęczeniem?

Przyroda i wysiłek fizyczny. Albo długi, szybki spacer z psem (15-20 km), albo krócej, ale bardziej intensywnie: rolki, bieganie, rower. To zupełnie podświadomie się dzieje – do tego stopnia, że czasem orientuję się patrząc wstecz na to ile biegam, że miniony okres był bardziej wyczerpujący nerwowo, niż zazwyczaj. Dobrze też na mnie działa jazda samochodem – zdarza mi się, że gdy potrzebuję poukładać sobie w głowie jakieś rzeczy, albo po prostu zjada mnie stres, wsiadam w auto i spędzam godzinę jadąc przed siebie.

Z jakich narzędzi/aplikacji/serwisów korzystasz do zarządzania projektem, listy zadań, komunikacji?

Numer jeden to Excel. Jest masa świetnych aplikacji, doskonale zaprojektowanych, prostych itd., ale ja po prostu muszę mieć prędzej czy później wszystko policzone – bez Excela nie wyobrażam sobie pracy...
Listę zadań w większości przypadków rozwiązują „analogowo”, zapisuję rzeczy do zrobienia/przemyślenia na kolejnych kartkach papieru, które raz w tygodniu scalam i priorytetyzuję. Jeśli chodzi o pracę grupową to bezcenne (z pewnymi ograniczeniami) są: Basecamp (świetne do dyskutowania idei, ale rozmywa decyzyjność), Breeze (genialny do asygnowania ticketów, ale gubi dłuższą perspektywę, duży obrazek), reszta to głównie ”Google i przyjaciele” – Gmail, Gdrive, Gtalk etc.

Jakie aplikacje mobilne polecasz? Wymień trzy bez których nie wyobrażasz sobie korzystania ze swojego smartfona/tabletu?

To trudne. „No-brainers” to Chrome, Messenger, LinkedIn, Mailbox, Evernote. Ale mam ich na dziś ponad sto i wszystkie jakoś pracują – ok, Atlas grzybów, Leafsnap czy BeFunky sporadycznie, a o Franck Muller w ogóle trudno powiedzieć żeby pracował – ale jednak. W kategorii rozwiązywania prawdziwych problemów, to nie wiem czy nie wygrywa jednak Mobiparking i płacenie telefonem za parkomaty – bez tego naprawdę nie wyobrażam sobie życia.

Jakie polskie i zagraniczne serwisy branżowe czytasz?

Dużo bardzo różnych, zarówno stricte branżowych, jak i „inspiracyjnych” (kolejność przypadkowa): TechCrunch, BusinessInsider, The Economist, The Verge, Wired, Gigaom, Quora, Pandodaily, dużo blogów jak Chaotic Flow, Rand Fishkin (moz.com), blogi inwestorów, opracowania publikowane przez firmy doradcze (ATKerney czy McKinsey) – generalnie staram się dużo czytać, wiedzieć więcej, szukać nowych rozwiązań.

Czy czytałeś ostatnio ciekawy artykuł związany ze startupami i branżą IT? Czy możesz podać link?

Pewniak, cudowny przez swoją coroczną powtarzalność: Mary Meeker http://www.kpcb.com/internet-trends
Plus o strukturach i zakręcie, który czeka każdy startup, gdy przechodzi z „product oriented familylike company” do „customer and business oriented company” – i jak sobie z tym radził Moz.com: http://moz.com/rand/launching-adventure-teams-moz/

Co byś polecił jako obowiązkową lekturę dla startupowca?

Nie ma czegoś takiego „jednego” - bezdyskusyjnie ważne dla mnie były: „Blue ocean strategy” (W, Chan Kim, R. Mauborgne), „Rework” (J. Fried), „Behind the cloud” (M. Benioff), „The 360 degree leader” (J. Maxwell), „The lean startup” (E. Ries), „Founders at work” (J. Livingstone), ale też masa innych. A z kategorii „must have” oczywiście Quora.com.

Jakie eventy branżowe polecasz początkującym startupowcom?

Polecam dużo czytać i dużo spotykać się i słuchać ludzi, którzy robią rzeczy podobne lub stają przed podobnymi wyzwaniami – niezwykłe jest to, z jak wielką otwartością można się spotkać po prostu rozmawiając, bez podpisywania NDA itd. Raczej nie przywiązuję dużej wagi do „eventów branżowych”.

Kiedy i jak zarobiłeś swoje pierwsze pieniądze, na co je wydałeś?

Pierwsze to pewnie zarabiałem jako sternik/instruktor, to musiało być bardzo dawno. Pierwsze „istotne” pieniądze zarabiałem podróżując przez Europie przez 16 miesięcy w ramach przerwy w studiach – na pewno wydałem na podróże. Pierwsze „naprawdę istotne” miałem zarobić już jako przedsiębiorca – po studiach byłem największym w Polsce producentem roratnich lampionów adwentowych – chyba źle wybrałem niszę rynkową, zbankrutowałem po kilku miesiącach. Niezależnie wszystko wydawałem na przygody: podróże, góry, żeglarstwo, narty, uprawnienia itd.

Z jakiego zawodowego osiągnięcia jesteś najbardziej dumny?

Myślę, że z tego, że dość konsekwentnie udaje mi się słuchać serca – angażuję się tylko w rzeczy, które mnie pasjonują, są wymagające, zmuszają do rozwoju, szukania nowych perspektyw, nie pozwalają stać w miejscu. Dzisiejsza współpraca z zespołem Positionly spełnia wszystkie te kryteria: świetny produkt, globalny turbo-wymagający rynek, zespół od którego co dnia uczę się czegoś nowego – jeśli z czegoś jestem naprawdę dumny, to z tego, że wciąż – trochę jak w Metallica „Nothing else matters”, której słuchałem w podstawówce – „Every day for us something new (...) and nothing else matters”.

Co było Twoją największą zawodową wpadką?

Długo by wymieniać... Do dziś na przykład z upodobaniem opowiadam, jak na fali pogłosek, że Google lada chwila będzie indeksował również flash'a, uruchomiłem w Agorze w 2007 roku serwis pogodowy oparty w 99 proc. o tę technologię – Google do dziś jej nie indeksuje, a dla serwisów pogodowych ruch organiczny z Google był i jest najważniejszym źródłem ruchu... Trochę błędów popełniłem i bez wątpienia popełniam wciąż – myślę, że są nie do uniknięcia, gdy robi się rzeczy wciąż nowe, wciąż przekraczamy jakieś granice – i zdecydowanie polecam focus na tym, co tworzy wzrost, dynamikę, niż na tym, by nie popełnić błędów.

Wymień 3 osoby, które inspirują Ciebie najbardziej i dlaczego?

Wolę nie wymieniać – wszyscy żyją, wszystkich znam osobiście, wszyscy prędzej czy później będą to czytać – więc nie napiszę. Jack London popełnił książkę „Martin Eden”, którą czytałem w dzieciństwie po wielokroć – rzeczony Martin uważał, że z każdym należy rozmawiać w taki sposób by: głównie zadawać pytania, głównie słuchać, rozmawiać tylko na temat tego, na czym rozmówca się zna lub co przeżył – w tym modelu praktycznie każdy jest inspirujący i rozszerza moje postrzeganie i rozumienie świata.

Startup School Setup to zbiór wywiadów z przedsiębiorcami, ludźmi związanymi z branżą startupową na temat tego, jak wygląda ich dzień w pracy, z czego korzystają i co polecają na dobry początek.

Partnerzy

© 2017 Fundacja Startup School  |  Polityka plików cookie  |  Zaloguj